Styczeń w ogrodzie nie przynosi nam nadmiaru pracy. To miesiąc w którym nasz ogród nadal znajduję się w spoczynku zimowym. Mimo tego jest kilka rzeczy, które możemy, a wręcz powinniśmy wykonać.
Styczeń to czas na zadbanie o sprzęt ogrodniczy, jeżeli nie zrobiliśmy tego w grudniu. Wykonujemy konserwację w postaci czyszczenia narzędzi, naostrzenia sekatorów, pił czy łańcucha od piły mechanicznej, wymiana oleju, smarowanie. To też dobry czas na sprawdzenie stanu narzędzi i ewentualne zaplanowanie i kupno, wymianę na nowy lub brakujący sprzęt.

Styczeń w ogrodzie – Rośliny ozdobne ogrodowe
W przypadku roślin ogrodowych w tym bylin, krzewów i drzew, sprawdzamy stan zabezpieczenia(okryć, kopczyków) przed mrozem. W okresie zimowym, podczas silnych mroźnych wiatrów, często zdarza się, że nasze okrycia zostaną uszkodzone. Jeżeli będzie taka potrzeba, poprawiamy okrycia i kopczyki.
W przypadku prognozowania dużych spadków temperatur, zabezpieczamy rośliny, bądź całe rabaty, skalniaki, róże i hortensje. Kopczykujemy ziemią, torfem, korą najlepiej drobną lub owijamy rośliny agrowłókniną(tylko wyłącznie białą!), matami ze słomy, gazetami, itp. Gdzieniegdzie spotyka się porady, okrywania roślin folią bąbelkową, absolutnie nie zalecam tego sposobu, ze względu na to że jest to materiał sztuczny, który w ogóle nie przepuszcza powietrza. Taką folię możemy wyłącznie wykorzystać do zabezpieczenia donic, skrzynek, ale nie roślin.

Ważne
Pamiętajmy! W przypadku, gdy w styczniu temperatury są dodatnie i nie przewiduje się wystąpienia mrozu lub będą niewielkie nocne spadki temperatury do -5 0C, okrycia zdejmujemy lub nie zakładamy ich wcale. Przy tak małych mrozach, tylko bardzo wrażliwe rośliny będą potrzebowały osłon. Uważamy zwłaszcza na rośliny zimozielone, ponieważ kiedy jest ciepło istnieje ryzyko przegrzania się roślin i „zaparzenia” liści, szczególnie jak będą słoneczne dni. Zbyt wysoka temperatura pod osłoną aktywuje lub przyspiesza wegetację rośliny, co będzie miało fatalne skutki, jeżeli pojawią się o wiele większe mrozy.
W przypadku krzewów zimozielonych(liściaste, iglaste), sprawdzamy czy nie będą potrzebowały podlania, tak podlania! Zimą w przypadku małych opadów deszczu, czy śniegu będą tego wymagały. Rośliny te, mimo że jest chłodno, mogą nadal przeprowadzać procesy wegetacyjne i będą potrzebowały wody, czyli będziemy musieli je podlać. To uchroni je przed suszą fizjologiczną. Oczywiście, nie wykonujemy tego zabiegu, kiedy na zewnątrz mamy minusowe temperatury.
Przy dużych opadach śniegu, regularnie otrząsamy gałęzie drzew i krzewów iglastych i innych roślin zimozielonych. Mokry śnieg stanowi zagrożenie dla pędów, które mogą zostać wyłamane. Na rabatach oczywiście śnieg zostawiamy.



